NBC Logo
All posts

Cyberbezpieczeństwo – czym właściwie jest?

Created by Kacper Gwóźdź
23 marca, 2024
Serer

Dziś chcielibyśmy poruszyć temat, który dotyczy nas wszystkich, niezależnie od tego, czy jesteśmy częstymi użytkownikami komputera czy też nie. Chodzi o cyberbezpieczeństwo – co to takiego i dlaczego jest tak ważne?

Wyobraź sobie, że masz skarbonkę z oszczędnościami w swoim pokoju. Chciałbyś, żeby nikt nie wszedł do twojego pokoju i nie ukradł twoich pieniędzy, prawda? To samo dotyczy naszych danych w świecie Internetu. Nasze dane, takie jak hasła, numer karty kredytowej czy zdjęcia rodzinne, są cenne. Cyberbezpieczeństwo pomaga chronić te dane przed osobami, które chcą je ukraść, zniszczyć, bądź wykorzystać w niecnych celach.

Tak samo jest z naszym bezpieczeństwem w sieci. Problemem polega na tym, że w szkołach czy na kursach dla zwykłych użytkowników zapomina się o tej kwestii. Skąd o tym wiemy? Odpowiemy na te pytanie pytaniem. Czy uczyli nas tego w szkołach, pracy, czy gdziekolwiek poza dedykowanymi kursami?

Dlatego spróbuję wszystko w miarę prosto Ci wyjaśnić 😁.

Cyberbezpieczeństwo w naszym życiu.

Możliwe że nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale jesteś otoczony(-a) informatyką i kwestiami „cyber”.

Tak. To wszystko łączy cyberbezpieczeństwo. Pewnie powiesz:
„Ale mnie to nie dotyczy…. Siedzę pod kamieniem, nie mam komputera ani telefonu i nic mi nie grozi…”.
Ta jasne…. A jedzenie fast foodów jest w 100% zdrowe…..

Pokażę Ci przykładowe scenariusze, co może się stać, jeżeli nikt nie zawracał sobie głowy cyberbezpieczeństwem.

Bank bez zabezpieczeń

Wyobraź sobie, że masz konto w banku i korzystasz z aplikacji bankowej. Budzisz się pewnego dnia, idziesz sprawdzić skrzynkę na listy i znajdujesz list z banku z informacją, że masz do oddania 500 000 zł. Logujesz się szybko do aplikacji i okazuje się, że nie masz żadnych pieniędzy na koncie. Dzwonisz do placówki, aby wyjaśnić, o co chodzi. Słyszysz jednak, że na twoje dane wzięto pożyczkę, którą musisz spłacać przez najbliższe lata, oraz że pieniądze, które przechowywałeś(-aś) na koncie, zostały przesłane na obcy rachunek w Indiach….

Wyobraź sobie inny scenariusz. Wchodzisz jak co dzień do sklepu, ale zatrzymuje cię nie do końca dobrze ubrany pan, którego zna całe osiedle. Wiemy obydwoje, o kogo chodzi 🙃. Prosi cię o kilka złotych, ale nie chcesz mu ich dać, ponieważ oszczędzasz na coś. Jednak nasz szanowny Pan Mietek (imię przypadkowe 😁) wyciąga swój telefon, sprawdza coś w nim przez 30 sekund i mówi ci, że na koncie masz jeszcze pieniądze. Wczoraj zrobiłeś(-aś) przelew na czynsz w wysokości 1595,89 zł na konto o numerze takim i takim. Pozostało ci 700 zł, więc masz jeszcze środki na koncie. Pokazuje ci na mapach w telefonie, że za rogiem jest bankomat twojego banku, więc możesz mu wypłacić 10 zł

Komunikacja publiczna bez komunikacji

Uznajmy, że jesteśmy we Wrocławiu (miasto przypadkowo wybrane) i chcesz jechać na studia tramwajem. Widzisz, że tablice informacyjne pokazują jakieś chińskie znaczki zamiast czas przyjazdu. Próbujesz sprawdzić na telefonie, kiedy przyjedzie wyczekiwany transport, jednak aplikacja pokazuje, że tramwaj jedzie z Wrocławia do Warszawy??? No dobrze, sprawdźmy na papierowym rozkładzie na przystanku. Widzisz, że miał przyjechać 2 minuty temu, ale zaraz powinien być następny. Mając chwilę czasu postanawiasz kupić bilet w biletomacie, ale wszystko jest napisane po francusku??? Udaje ci się jakoś wybrać bilet, ale cena to 70 000 zł???

O! Coś jedzie. To tramwaj, który w ogóle nie powinien być na tym przystanku, i nie jest wpisany w rozkład 🚊???

Urzędy i instytucje nie do końca zdrowe

Idziesz do lekarza, ponieważ nie czujesz się za dobrze 🤕. Otrzymujesz zwolnienie lekarskie na 2 tygodnie, które jest wystawione cyfrowo. Dodatkowo masz e-receptę, którą chcesz zrealizować w pobliskiej aptece. Wychodzisz od lekarza, a znajomi na Facebooku piszą do ciebie, że życzą ci powrotu do zdrowia. Dostajesz setki powiadomień od „Ekspertów” z social mediów, że to, co przepisał ci lekarz, jest przestarzałe i doradzają ci brać inne leki bez recepty. Olewasz to i idziesz do apteki. Uprzejma pani farmaceutka stwierdza, że nie może ci wydać leków, ponieważ zostały już one odebrane w miejscowości oddalonej o 300 km od ciebie…

Nie (bezpieczna) poczta

Budzisz się i idziesz do pracy. Dzień wydaje się jak każdy inny, ale zauważasz, że pracownicy dziwnie na ciebie patrzą. Nie wiesz, o co im chodzi. Słyszysz od sekretarki, że masz iść natychmiast do szefa. Wchodzisz do jego pokoju i słyszysz tysiące pretensji o to, co rzekomo pisałeś(-aś) o ich firmie na portalach społecznościowych. Tłumaczysz, że nic o tym nie wiesz i nie masz kont na portalach społecznościowych. Jednak szef pokazuje zrzuty ekranu, że konta z tych portali są podpięte do twojego adresu e-mail, który podałeś(-aś) w CV, a o którego istnieniu zapomniałeś(-aś). Szef grozi ci sprawą karną za zniesławienie firmy i wyrzuceniem z pracy 😭.

Rodzina w potrzebie

Wróciłeś(-aś) po pracy do domu i widzisz, że dzwoni do ciebie nieznany numer telefonu. Słyszysz, że twoja mama miała wypadek i jest w szpitalu. Obrażenia są tak poważne, że nie obejmuje ich zwykłe ubezpieczenie, więc trzeba dodatkowo zapłacić 10 000 zł na rachunek, który został wysłany w wiadomości e-mail. Wiadomość wygląda autentycznie. Pytasz się, z którego szpitala dzwonią? Ze względu na krytyczną sytuację pacjenta, została ona przetransportowana do miasta oddalonego od ciebie o 350 km. Nie wierzysz w to, co słyszysz, więc dzwonisz do mamy, ale nie odbiera. Szybko obdzwaniasz wszystkich znajomych i próbujesz załatwić pieniądze. Pożyczasz od nich łącznie 3000 zł, ale nie udało ci się uzbierać pełnej kwoty, więc bierzesz szybką pożyczkę w banku. Przesyłasz pieniądze i oddzwaniasz. Miła Pani recepcjonistka prosi o przesłanie potwierdzenia transakcji na inny adres e-mail, niż ten z którego dostałeś(-aś) wiadomość.

Przesyłasz potwierdzenie transakcji. Myśli gonią ci po głowie. Z kim była twoja mama, jak doszło do wypadku, co miała na myśli pani lekarka, mówiąc, że obrażenia są tak poważne, że nie obejmuje ich ubezpieczenie? Czy twoja mama wyjdzie z tego?

Po chwili słyszysz, jak dzwoni ponownie telefon. To twoja mama, która mówi, że spała i miała wyciszony telefon…

Przesadzasz …

Pewnie po przeczytaniu tego artykułu myślisz że przesadzamy i za bardzo wyolbrzymiamy. Może i tak… A może i nie. To co Ci tutaj przedstawiliśmy to tylko kawałek tego co by było gdybyśmy nie traktowali cyberbezpieczeństwa poważnie w codziennym życiu.

Nie ważne czy masz Nokię 3310 (niezniszczalne narzędzie kute w najciemniejszych czeluściach Orodruiny), czy w ogóle nie masz prądu a pocztę wysyłasz gołębiem pocztowym. Cyberbezpieczeństwo jest wszędzie, ale nie zdajemy sobie na co dzień z tego sprawy.

W innych naszych wpisach poznasz jak podwyższyć swój poziom cyberbezpieczeństwa i chronić się przed zagrożeniami w sieci i nie tylko.

Linki

Poniżej kilka przykładowych linków do zewnętrznych stron, na których opisano inne przerażające przykłady pokazujące jak ważne jest cyberbezpieczeństwo 🤯.